Nie działasz, bo boisz się niepowodzeń? Nie realizujesz marzeń, gdyż wydają ci się nierealne? Nie inwestujesz, żeby nie stracić? Nie podejmujesz ryzyka mimo, że los daje Ci szansę? Jeżeli na większość pytań odpowiedziałaś „tak”, to jesteś na najlepszej drodze do klęski. Twoje życie będzie zawsze takie samo, a marzenia pozostaną tylko marzeniami.
Wszystkiemu winna jest obawa przed porażką, która dominuje w życiu większości z nas. Czasami jest ona taka duża, że paraliżuje nasze wszystkie działania. Osoba, która notorycznie „zalicza wpadki”, uważana jest za niezaradną, nieudolną i mało skuteczną. Często słyszymy także różne obraźliwe określenia jak. „ofiara losu” czy „niedorajda”. Nic więc dziwnego, że jak ognia unikamy ryzykownych sytuacji, a najlepszym wyjściem jest grzecznie siedzieć i cieszyć się z tego co mamy. Takim sposobem miesiącami, latami, trzymamy w głowie różne pomysły, marzenia i plany na lepsze życie. Nikt o nich nie wie, więc nikt nas nie oskarży o brak skuteczności. Tłumaczymy sobie, że marzenia są nierealne i nie możemy bujać w obłokach. Nie działamy, bo wydaje nam się to absurdalne. Za duża konkurencja, za mała wiedza, za wysokie wymagania... Wymówek mamy mnóstwo.
Za tymi wszystkimi wymówkami kryje się obawa przed niepowodzeniem, krytyką i kpiną ze strony innych osób. Zapominamy, że porażka wbrew pozorom daje nam dużo korzyści. Przede wszystkim uczy! Im więcej niepowodzeń nas spotyka, tym lepiej wiemy czego unikać i jak sobie z nimi radzić. Jeśli raz spadniemy na samo dno, i podniesiemy się z niego, to już do końca życia zapamiętamy jak poradzić sobie w takiej sytuacji. Najlepiej uczymy się na własnych błędach, więc wyciągajmy z nich jak najwięcej wniosków, aby w przyszłości ich nie powtórzyć.
Porażka jest dla nas także dużą motywacją! Złość, którą odczuwamy przy niepowodzeniu daje nam sporą dawkę adrenaliny i napędza do działania. Dzięki wytrwałości można dużo osiągnąć, a upór w dążeniu do celu jest najlepszym sposobem na sukces.
Porażka otwiera nas na innych ludzi! Często w najgorszych momentach poznajemy prawdziwych przyjaciół, a także sami sprawdzamy się w roli pocieszyciela. Prośba o pomoc nie jest oznaką słabości. Wręcz przeciwnie, pokazuje odwagę i pokorę, a rady i wskazówki drugiej osoby mogą być dla nas bezcenne.
Dzięki porażkom poznajemy lepiej samych siebie! W chwilach załamania docierają do nas myśli, których na co dzień nie słyszymy. Poznajemy również nasze słabości i zalety. Ta wiedza może okazać się niezbędna w przyszłości.
Jeśli mimo tych argumentów porażka nadal wydaje się klęską, trzeba zdać sobie sprawę, że nie ma innej drogi do sukcesu. W każdym działaniu musimy zaakceptować ewentualne niepowodzenia, gdyż tylko takim sposobem odkryjemy właściwą drogę. Szybki i bezbolesny sukces jest często niedoceniany i zatracany. Uczmy się więc przegrywać, aby w przyszłości zwyciężać!







