Najprościej mówiąc dogging jest to uprawianie seksu z nieznajomymi w miejscach publicznych, z udziałem osób trzecich. Para najczęściej umawia się na jakimś parkingu, w parku, czy innym publicznym miejscu i uprawia seks na oczach zaproszonych gości lub przypadkowych widzów.
Czasami może zaproponować przyłączenie się do zabawy jednemu z gapiów. Bywa i tak, że takie schadzki przeradzają się w prawdziwe orgie. Wszystko zależy od wyobraźni i otwartości osób w nim uczestniczącym.
Na forach internetowych nie brakuje chętnych, którzy chcieliby skosztować doggingu. „Zapraszam chętne panie na dogging w Wawie. Proszę o kontakt na maila”. „Zapraszam panie max 36 na dogging”. „Jestem 35 letnim facetem i z miłą chęcią się spotkam na dogging w warszawie. Proszę piszcie kiedy i gdzie”. Przeważnie są to panowie, choć zdarzają się i pojedyncze przedstawicieli płci pięknej, zainteresowane tego typu rozrywką.
O wiele mniej jest tych którzy, spróbowali już doggingu i dzielą się swoimi doświadczeniami. Jeśli ktoś przyznaje się do uprawiania seksu w miejscu publicznym, najczęściej robił to ze swoim partnerem. I jeśli, był to seks z udziałem widzów, to w sumie można uznać to za formę doggingu. Zabawa polega jednak na tym, że „kocha” się z obcą osobą, przy innych obcych osobach, w miejscu publicznym. Taka mieszanka, zapewnia zdaniem uczestników, super zabawę. Poza tym podnosi adrenalinę i dostarcza naprawdę mocnych wrażeń.
Dogging przywędrował do nas z Wielkiej Brytanii. Nazwa wzięła się albo od tego, że taki seks przypomina kopulację piesków na trawniku, którym wcale nie przeszkadza to, że ktoś na nich patrzy. Jest także druga wersja pochodzenia nazwy. Podobno, pierwsi amatorzy doggingu wymykali się na nocne schadzki używając, wyprowadzenie psa na spacer, jako formy wymówki. To również właściciele psów są najczęściej przypadkowymi widzami doggingu. Po zmroku w parkach, czy nad brzegami rzek, można spotkać przede wszystkim miłośników psów, którzy wyprowadzają swoich pupili na spacer.
W Polsce istnieje także Pierwszy Polski Klub Doggingu. Organizuje on swoim członkom sesje doginngu na terenie całej Polski. Żeby jednak zapisać się do klubu, trzeba spełnić pewne wymogi i przejść proces rekrutacji. Zaczyna się on wypełnienia formularza zgłoszeniowego. Oprócz wypełnienia pól, należy napisać coś o sobie i wysłać swoje zdjęcie. Właśnie komiczność przesłania fotografii odstrasza zainteresowanych: „po przeczytaniu warunków przyjęcia do klubu doggersów jesteśmy lekko zszokowani... jak można wymagać aby wysyłać w świat własne zdjęcia sylwetek z twarzami a dodatku trzymając w dłoniach kartkę z napisem DOGGERS ???? pomimo wielkiej otwartości zdecydowanie uważamy że prywatność jest święta”. Wolą oni dawać ogłoszenia na forach, a potem umawiać się już indywidualnie za pomocą maili.







