Rozwój technologi sprawił, że bardzo wielu pracowników podczas wykonywania swoich obowiązków korzysta z komputera i internetu, jak się okazuje nie zawsze w celach służbowych. W czasie pracy wysyłają oni prywatne maile, planują urlop, czy robią zakupu online, czyli zamiast pracować zajmuje się swoimi prywatnymi sprawami.
Pojawia się więc pytanie, czy pracodawca ma praco kontrować w jaki sposób jego podwładni spędzają czas w sieci?
W Polsce nie ma specyficznych zapisów dotyczących monitorowania. Z jeden strony pracownik ma prawo do prywatności. Gwarantuje mu zarówno prawo pracy (art. 11(1) Kodeksu pracy), jak i przez przepisy Kodeksu cywilnego (art. 23 Kc), a także Konstytucja RP (art. 30, 31) . Z drugiej jednak strony sprzęt z którego korzysta pracownik jest własnością pracodawcy i ma on prawo sprawdzać w jaki sposób jest on wykorzystywany. Pracownicy powinny być jednak poinformowani o tym, jakiej kontroli są poddawani. W przeciwnym razie może spotkać się z narzutem naruszenia ich dóbr osobistych.
Pracodawca ma pełne prawo, by blokować korzystanie ze stron www niezwiązanych z wypełnianiem obowiązków służbowych. W tym celu może zainstalować na komputerach swoich podwładnych program uniemożliwiający przeglądanie na przykład stron pornograficznych, ze sklepami internetowymi, czy darmową pocztą elektroniczną. Istnieją także oprogramowania, które umożliwia sprawdzenie, co pracownik w danej chwili przegląda na ekranie. Również korespondencja e-mailowa pracownika, związana z jego obowiązkami służbowymi, może podlegać kontroli pracodawcy. Jeśli pracownicy w czasie pracy używają swoich prywatnych kont pocztowych, ich zwierzchnicy nie mogą również pod żadnym pozorem kontrolować treści wiadomości za ich pośrednictwem wysyłanych lub odbieranych. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w wypadku kontroli komunikatorów internetowych – pracodawca może badać czas, który pracownik spędza w pracy, korzystając z Gadu Gadu czy Skype, nie powinien jednak analizować przesyłanych treści.
Pracodawca może również kontrolować, jakie programy pracownicy instalują na swoich komputerach, gdyż to on odpowiada za legalność oprogramowania. Ma też prawo kontrolować, jakie dane pracownik zamieszcza na komputerze firmowym lub na serwerze przedsiębiorstwa. Takie działanie jest głęboko uzasadnione interesem zatrudniającego, który w wypadku kontroli, będzie sam odpowiadał za znajdujące się na dyskach nielegalne pliki muzyczne czy filmowe.







